wtorek, 15 listopada 2011 8

we gonna fight

By Frayed Laces

Zniszczyłam włosy i przyznaję się do tego. Regularne farbowanie od 5 lat, a kiedyś codzienne prostowanie, aż po odbarwianie z ciemnych - to moje włosy musiały przejść. Teraz wyglądają źle, niezdrowo. Piszecie, że mam ładne włosy. W rzeczywistości nie są one ani ładne ani zdrowe. Mam siano, w ogóle nie rosną i są bez blasku.
Ania co prawda nie ma tak zniszczonych włosów jak ja, ale walczy z puchem i nadmiarem wilgoci, którą łapią.
Siedząc przez tydzień w domu poczytałam sobie o produktach do włosów w InStyle, byłam w stanie wydać nawet 100 zł za jeden kosmetyk byle by pomógł moim zniszczonym włosom. Później trafiłam na bloga poświeconego tej tematyce, aż w końcu na forum wizaż i przez to co tam przeczytałam, moje plany odbudowy włosów uległy zmianie o 180 stopni. Zamiast szukania drogich, chemicznych, fryzjerskich produktów poszłam na polowanie tego, co proponowano na forum wizaż i na blogu. Pierwszy raz sięgałam produkty z najniżsych półek i dokładnie analizowałam składy. Wczoraj rozpoczęłam walkę, czy zadziała? Okaże się wiosną. W dalszej części posta szczegóły planu pielęgnacji, który ułożyłam zgodnie z instrukcjami.
Ps. Dodatkowo jeden outfit "z lustra" jeszcze z końca września.
xoxo, M
P9290158

IMG_0502
Na dzień dobry piję skrzyp, a do tego biorę tabletki także ze skrzypem. Włosy myję dwa razy w tygodniu, wieczorem. Nie suszę ich nigdy suszarką, więc mycie rano to nie opcja dla mnie. Wszystko zaczynam od nałożenia olejku Alterra migdały i papaja (uwaga! to olejek do ciała o cudownym zapachu). Po 15 minutach robię masaż głowy naftą kosmetyczną z olejkiem rycynowym. Siedzę z tym kolejne 15 minut.
IMG_0503
Spłukuję wszystko. Myję włosy szamponem Radical do włosów zniszczonych ze skrzypem polnym, następnie nakładam wosk Wax z awokado (wosk raz w tygodniu bo jest mało wydajny). Owijam głowę ciepłym, wilgotnym ręcznikiem i trzymam około 10 minut.
IMG_0506
Zestaw z The Body Shopu to jedyne kosmetyki, których nie odstawiłam, a używałam wcześniej. Po spłukaniu wosku myję włosy szamponem, nakładam odżywkę a potem maskę, którą trzymam kilka minut.
IMG_0507
Na koniec kolejna odżywka z Rossmanna, a potem balsam Mr Potter's z aloesem.
Po umyciu włosów, tylko je odsączam z nadmiaru wody, delikatnie ręcznikiem. Rozczesuję szerokim grzebieniem. Codziennie śpię w bardzo luźnym warkoczu. Stylizacja kolejnego dnia to tylko jedwab firmy Biosilk.
A na koniec mały bonusik, zapowiedź kolekcji Versace dla H&M, która już zdobi witrynę przy Półwiejskiej.
IMG_0508

8 Responses to “we gonna fight”

  1. do regeneracji włosów z ręką na sercu mogę ci polecić produkty WAX dostepne w aptece:)

  2. Podpisuję się pod MAdziarą, Wax jest super!

  3. PaulinaSz says:

    Super zestaw, i spodenki i sweterek świetne!

  4. ja tez poszperałam na Wizażu i rozpoczynam walkę z wypadającymi włosami ;)

  5. ja farbuje od jakiś 8lat i codziennie prostuje i też mialam rozjaśniane i powoli staram się je doprowadzić do stanu "znośnego" :)

  6. Fabrizia says:

    Such a lovely post, I like these photos! You’re so stylish!

    Enter the Shopkempt giveaway on my blog!
    Please Follow me on Cosa mi metto???

  7. Mam podobny problem z włosami - nie chcą rosnąc, u mnie dodatkowo przetłuszczają się. Również używam odżywki Wax - jest ok, ale nie wiem jak u Ciebie z szamponem Radical, bo ja miałam mgiełkę Radical i uważam, że przesuszała włosy, były trudne w rozczesaniu. Jeśli chodzi o naftę, to szybko przestałam jej używać, bo jej zmycie oznaczało istne tortury dla włosów. Nie wydaje Ci się, że za dużo masz tych wszystkich kosmetyków? Nie twierdzę, że tanie jest be, a drogie zawsze dobre, ale nie lepiej jedną odżywkę i jeden szampon? Pisałam u siebie na blogu o szamponie i odżywce, pięknie nawilżają i skręt włosa się poprawia. To tyle ode mnie, trzymam kciuki za kurację.

  8. Na włosy lepiej wpływają preparaty, które dostarczą różnych mikroelementów dla włosów. Jeden szampon i odżywka nie wystarczy. Tak przeczytałam na jednym blogu o włosach i na forum wizaż, drogie są owszem i dobre, ale nafaszerowane chemią, a tej moje włosy wystarczająco zdążyły "łyknąć i się zaksztusić". Mi się włosy nigdy nie przetłuściły, po za tym z natury zawsze mi wypadały, a Radicala już używałam będąc młodsza jednak nie odpowiadał mi jego zapach (teraz mi wszystko jedno xD ), to faktem jest, że powstrzymuje wypadanie.
    Pozdrawiam!
    M

Leave a Reply

Dziękujemy za komentarz!
Zapraszamy ponownie
xoxo