Archive for września 2011

środa, 28 września 2011 13

look of the day: favourite blazer & flats

By Frayed Laces in

Okazja by zobaczyć mnie na płaskich butach jest bardzo rzadka, tym razem jednak postawiłam na wygodę w podróży. Mój strój nie jest specjalnie wymyślny. Wrzuciłam pierwsze lepsze ciuchy do torby i jadę do Torunia. Jak się potem okazało, niestety bluzka nie współgrała mi tak dobrze z czarnymi zwykłymi spodniami jak ze "skórzanymi", do których zwykle ją noszę. Kolejnym mankamentem jest uwypuklenie moich krótkich nóg, jednego z powodów dla których chodzę zwykle w butach wysokich. Skoro w dzisiejszym wpisie tylko "stękam", to zaczęłam już rok akademicki, jedyny plus, że jestem w moim drogim mieście : )


xoxo, M

Dzisiaj ode mnie króciutko. Po kilku leniwych dniach spędzonych z M. i chłopakiem czas przyspieszyć. Dosyć mocno bo sporo się dzieje. Na zakończenie wakacji – Norwegia. Miła odmiana. Niestety, jak przed każdym wyjazdem muszę ogarnąć pakowanie i załatwić kilka spraw. Co do zdjęć - mini i marynarka, która zdobyła zaszczytny tytuł „ulubionej”. Wybaczcie, proszę mój „wczorajszy” wygląd, ale to dzień po imprezie, o której pisałyśmy wcześniej. Trzymajcie się ciepło
xoxo, A

IMG_3315
IMG_3301

niedziela, 25 września 2011 9

after party

By Frayed Laces in ,

Zdjęcia robione o drugiej w nocy, więc obie wyglądamy jak śnięte ryby, a wszystko "wina" szalonej tanecznej imprezy. Co prawda, dojście do klubu wymagało wielu poświęceń (toruński bruk nie sprzyja szpilkom), ale przeprawa ta warta była zachodu. Obie nie jesteśmy szczególnie wybredne jeśli chodzi o muzykę w klubach, bo lubimy tańczyć, ale kiedy słyszymy dźwięki piosenki Black & White nieśmiertelnego króla, od razu startujemy na parkiet. MJ sprawia, że każda impreza jest udana : )
IMG_3267

środa, 21 września 2011 18

look of the day: silver & mint

By Frayed Laces in

Przedsmak dzisiejszych zdjęć mieliście już w poprzednim poście. Teraz kolej na nasze ubrania w roli głównej.
Kilka dni temu minął miesiąc od początku naszego blogowania. Chcemy podziękować za miłe przyjęcie w świecie blogerek i wszystkie komentarze! To one motywują nas do dalszego działania. Obyśmy świętowali kolejne rocznice!

Mój ulubiony trend tej jesieni? Złoto i srebro. Cóż, taka sroka ze mnie. Wiele osób mówi, że miałam takie upodobania już od pierwszych urodzin kiedy to w nieznanej mi zabawie wybrałam ponoć złoty pierścionek. Dwa złote swetry upolowałam na wyprzedaży, więc pozostało szukanie czegoś srebrnego. Padło na spodnie, które w swojej ofercie ma każdy sklep Inditextu. W Stradivariusie i Pull&Bear przypominały jednak ceratę i o dziwo, były droższe od tych z Zary. Mam srebrne spodnie i pewnie to mój ostatni zakup na najbliższe kilka miesięcy. Od początku miałam klasyczną wizję tych spodni. Jesienią zawsze wracam do korzeni czyli braku kolorów i tak też jest w tym stroju. Może poza liliowym nowym lakierem do paznokci. Dodatki też oszczędnie - pierścionek, który po pomalowaniu paznokci nie pasował oraz kolczyki w kształcie rozgwiazd.


xoxo, M

Nareszcie wróciłam do Trn! Wakacje z rodzicami mają swój urok, ale tylko jeśli nie trwają zbyt długo . Te kilka dni bez zajęć, które nam jeszcze zostały, wykorzystuję na łapanie ostatnich promieni ciepłego słońca, zachwycanie się złocącymi się liśćmi i wieczorne bieganie, czyli zdobywanie energii na kolejne pół roku. Zachęcam do tego samego. Po co się martwić, że to koniec lata, że jest coraz chłodniej, skoro w perspektywie świąteczne ciężarówki coca-coli, a za oknem tak pięknie!
Co do zestawu - jest idealny na dzień spędzony na zakupach, dobrym jedzeniu i spacerowaniu po najpiękniejszej starówce. Spódniczka, przez niektórych określana miętową, w rzeczywistości będąca jasno turkusowa czy może bardziej pudrowo błękitna i ciężka marynarka to połączenie, które ostatnio bardzo polubiłam. Do tego naszyjnik „diy” i jestem gotowa na powiedzenie „hello autumn!”.

xoxo, A 
IMG_3053
IMG_3113

sobota, 17 września 2011 3

we rocked this town!

By Frayed Laces in

Dwa dni, dwie przyjaciółki, dwieście procent wrażeń. Tak można w skrócie opisać mój przyjazd do Torunia. Kiedy spędzam wakacje w pewnej małej mieścinie, każde wyrwanie się do większego miasta powoduje, że od razu inaczej się czuję, a najlepiej kiedy temu wypadowi towarzyszy wypad do klubu. Nawet szpilki podbite metalowymi korkami nie popsuły mi tego nastroju. Przykro mi tylko, że to ostatni taka podróż i czuć koniec lata.

xoxo, M
W końcu nie muszę siedzieć w nosem w książkach. Nareszcie doczekałam się mojej ulubionej pogody. Kolorowe liście mienią się w słońcu, a do tego podmuchy wiatru. Idealny czas, żeby spacerować z aparatem w dłoni. Usilnie próbowałyśmy znaleźć inny lokal niż ten, który zwykle wybieramy, ale wylądowałyśmy tam gdzie zawsze. Mimo wszystko nie zepsuło to nam humorów. Później trafiłyśmy do fajnego pubu, a wieczorem oczywiście rządził taniec!
xoxo, A

IMG_3199
IMG_3062

wtorek, 13 września 2011 17

look of the day: prada inspiration

By Frayed Laces in

Troszkę sobie odpoczniecie od Ani na blogu, a ja zmieniłam fotografa. Nie, nie. Żaden konflikt, po prostu jak już wspominałyśmy, jesteśmy teraz w dwóch różnych miejscach, chociaż od października będzie to jeszcze większa odległość i wtedy to mnie będzie mniej.

Nigdy nie lubiłam pasków, ale kiedyś mądra kobieta - wyrocznia porad i racji powiedziała, że paski nadadzą mi "objętości" (cokolwiek to miało znaczyć). I zaczęło się szukanie pasków na lato. Najpierw wpadła granatowa bandażowa spódniczka. Później zielona bluzka. Uznałam, że w sumie to do siebie pasuje. Nie byłam wtedy świadoma, że Prada zaprezentowała coś podobnego. Nie lubię inspirować się "kropka w kropkę", ale tu wyszło mimowolnie. Olśnienia doznałam kiedy zobaczyłam, że Mango zainspirowało się też bluzką Prady. Mogłam także ubrać się identycznie, bo w Stradivariusie były takie spódnice midi jak na pokazie, ale midi to nie moja długosć. Pierwszy raz wyszły mi dwa stroje tak mocno inspirowane słynnym domem mody, do którego mam sentyment. Obok Chanel to pierwszy o którym usłyszałam mając kilkanaście lat i żyjąc w świecie, gdzie słowo "moda" nie miało żadnego znaczenia. Żeby nie było banalnie, do bluzki dodałam koszulę i czerwone szpilki, natomiast do granatowo-zielonego stroju dodałam akcent w postaci torebki.

Ps. Przepraszam za dziwne miny i pozy na niektórych zdjęciach, ale pozować nie potrafię i za grosz we mnie fotogeniczności...

xoxo, M.
P9022966

P9023006

niedziela, 11 września 2011 3

recipes: cupcakes

By Frayed Laces in

Dzisiaj zabiorę Was w krótka podróż do mojej kuchni. Zawsze lubiłam pomagać babci przy pieczeniu, a potem sama zaczęłam. Początkowo były to "gotowce" z paczki. Teraz staram się robić wszystko sama - od początku do końca. Nie lubię zwykłych przepisów i moja rodzinka już się na tym poznała w święta. Zamiast tradycyjnej babki - trójkolorowa, zamiast zwykłego sernika - taki z kawałkami ciastek oreo. Święta to czas kiedy piekę najwięcej. W roku akademickim od okazji, kiedy jestem w domu. Teraz, we wakacje zazwyczaj w weekend.
Od niedawna jestem posiadaczką formy do muffin, więc ostatnio tego piekę najwięcej. Co ciekawe, każde z innego przepisu, aby było różnorodnie.
P9063395-1
Muffiny z morelami i czekoladą
(te ciemne na zdjęciu, z przepisu wychodzi więcej niż 12 sztuk)
Składniki: 200 g mąki, 200 g cukru, 1 dojrzały banan, 100 g masła, 200 ml mleka, 3 jajka, 1 łyżeczka cukru waniliowego lub ekstraktu z wanilii, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 2 łyżki oleju, szczypta soli, 50 g suszonych moreli, 50 g czekolady, 2 łyżki kakao, lukier do dekoracji.
Wykonanie: Masło stop w rondelku i odstaw. Utrzyj banana z cukrem na jednolitą masę, dodaj mąkę, masło, jajka, cukier waniliowy, proszek do pieczenia, mleko, olej i sól. Wymieszaj dokładnie ciasto. 1/3 ciasta odłóż i dodaj do niej kakao oraz czekoladę, to reszty masy dodaj pokrojone morele. Jasne ciasto przełóż do foremek na muffinki, na nie nałóż ciemną masę i piecz około 10 minut na dole rozgrzanego do 220°C piekarnika.

(przepis zmodyfikowany stąd)
P9063387-1
Muffiny czekoladowo - sernikowe
(też wychodzi więcej niż 12 sztuk)
Składniki: Masa czekoladowa: 100 g masła, 40 g kakao, 100 g brązowego cukru, 2 jajka, 100 g mąki pszennej, 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
Masa serowa: 300 g sera twarogowego śmietankowego (np. zmielonego jak na sernik), 1 czubata łyżeczka mąki, 3 łyżki białego cukru, 1 białko jajka
+ 1 słoik (250 ml) konfitury np. truskawkowej
Wykonanie: Piekarnik nagrzać do 175 stopni. W rondelku na małym ogniu roztopić masło, dodać kakao, wymieszać do rozpuszczenia i zagotować. Odstawić z ognia, dodać 3 łyżki konfitury, cukier, jajka, przesianą mąkę razem z proszkiem do pieczenia. Delikatnie wymieszać łyżką do połączenia się składników. W miseczce wymieszać łyżką twaróg śmietankowy z mąką, białym cukrem i białkiem jaja. Czekoladową masę wyłożyć do papilotek włożonych we wgłębienia formy na muffiny lub do blaszanych foremek na mini tarty. Masą wypełnić pojemniczki nie więcej niż do około 1/2 - 2/3 ich objętości. Na wierzch wyłożyć masę serową a w środek włożyć po 3 wiśnie z konfitury lub syropu (uwaga: foremki nie mogą być całkowicie wypełnione, gdyż ciasto urośnie jeszcze podczas pieczenia). Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec przez 23 minuty. Ostudzić na metalowej kratce. Udekorować pozostałymi wiśniami z konfitury i syropem. Można jeść jeszcze ciepłe, można zamrażać.
(przepis zmodyfikowany stąd)
P9063385-1
Smacznego,
xoxo, M

piątek, 9 września 2011 11

look of the day: basic colors

By Frayed Laces in

Nie jestem oryginalna, ubieram się jak każdy. Tak mogę odkreślić swój styl. Doszłam do takiego wniosku wczoraj kiedy czekałam godzinę na spóźniony autobus. Spodenki, które mam na sobie są znane pewnie każdej fashion victim, a ja nie mogłam oprzeć się ich urokowi. Podobnie jak Ania zaopatrzyłam się w pierścionek stylizowany na YSL, myślę jeszcze o czerwonym. Całośc utrzymałam w stylistyce czerni i bieli złamanej kolorem wspomnianego pierścionka, brązem torby z frędzlami oraz butami numer dwa w mojej szafie.

xoxo, M.

Tym razem macie okazję zobaczyć mnie w płaskich butach i spodenkach, które wyszły spod moich nożyczek. Na tshircie możecie się doszukac napisu Jimmy Choo for H&M. Znalazłyśmy dwie takie bluzki, potem uznałysmy, że głupio byłoby nie brać. Żeby nie było bardzo zwyczajnie zarzuciłam na siebie białą kamizelkę. Mam słabość do kokardek w biżuterii, a na tych zdjęciach mam na sobie czarny pierścionek. Ostatnim elementem mojego stroju jest ulubiony melonik.
xoxo, A.

Mamy nadzieję, że ostatnie letnie zdjęcia wynagrodzą wam paskudną pogodę. Zachęcamy do komentowania, obserowania i kilkania w buttony na lookbooku : )
IMG_2854
IMG_2846
Monika:

poniedziałek, 5 września 2011 11

look of the day: high in the mountains

By Frayed Laces in

Młodzież i dzieci wróciły do szkoły, a my nie. Zostały ostatnie tygodnie wakacji, chociaż dla Ani to tydzień wysiłku intelektualnego (trzymajcie kciuki!). To także ostatnie chwile, kiedy możemy robić wspólne zdjęcia, potem będzie to logistycznie utrudnione.

Jeśli nie założę jej dziś to nigdy w tym roku - tak pomyślałam chwytając prześwitującą bluzkę z kołnierzykiem. Nie mogę nosić bluzek pod szyją chociaż trend z kołnierzykiem mnie urzekł. Bluzeczka kosztowała tyle co nic, więc tym bardziej z chęcią ją przygarnęłam. Dobrałam do niej klasyczny total denim look. W końcu jestem na tyle opalona, że jasne spodenki wyglądają zadowalająco. Bardzo wygodne koturny jak widać sprawdziły się nawet na górkach i piasku, chociaż momentami trudno mi było złapać równowagę. Biorę udział w pewnym konkursie, za każde: "Lubię to" na tej stronie będę wdzięczna!

xoxo, M.

Tak, to był mój pierwszy raz w szpilkach na sypkim piasku. Nie pytajcie o późniejszy stan butów, ani jak stamtąd zeszłam. Ważne, że udało się uchwycić urok spódniczki, którą bardzo lubię za kilka warstw. Tiul pod spodem usztywnia ją i sprawia, że jest rozkloszowana. Spódniczka jest głównym elementem całości, więc wystarczyło kilka stonowanych dodatków (chyba już dało się zauważyć, że wolę raczej proste zestawienia).
Jedynym kolorowym akcentem jest pierścionek. Stałam się kolejną szczęśliwą posiadaczką fake YSL (marząc o oryginale można zadowolić się taką wersją).
xoxo, A.

To nie koniec letnich zdjęć w naszym wydaniu. Już niedługo kolejne, a tymczasem życzymy przyjemnego ostatniego letniego wieczoru!

IMG_2718
IMG_2737
IMG_2726
IMG_2742
IMG_2749

Monika:

Ania:


czwartek, 1 września 2011 13

look of the day: let's fly

By Frayed Laces in

Plisy były niewątpliwie hitem ostatniego lata. Występowały w wersji maksi, mini, midi, na sukienkach, spódniczkach a nawet bluzkach. Wersja Moniki to plisowana spódnica do kolan, która kiedyś była sukienką. Podszewka jest znacznie krótsza od sukienki, co nie zostało niestety do końca uchwycone na zdjęciach. Stosunkowo zwiewny dół dopełnia "cięższa" góra, duży naszyjnik. Zielone paski na butach dodają szczyptę koloru.

Kolor nude to także popularny trend już od poprzednich wakacji. Delikatna i zwiewna sukienka z "ogrodowej" kolekcji z falbankami w połączeniu z dość odważnymi rajstopami i akcentami w kolorze czarnym, tworzy oryginalne zestawienie. Ania już po czasie stwierdziła, że idealnym dopełnieniem dla tego stroju powinny być "cieżkie" czarne, wysokie botki zamiast dość delikatnych satynowych szpilek z uroczą kokardką.

Mamy nadzieję, że docenicie komentarzami nasze poświęcenie. Skakanie po zapadających się dachach w 10 centymetrowych szpilkach przy dużym wietrze wymaga nie lada wysiłku ; ) W kolejnym poście inne iście ekstremalne połączenie - szpilki i koturny na tle piaszczystych górek.
Ps. Wystawiłam kilka rzeczy na Allegro. Zapraszam, A.


IMG_2567
IMG_2588
IMG_2580
Monika:

Ania: