Już długo nie było tu posta. Obie z M. jesteśmy zajęte nauką, przedświątecznymi przygotowaniami, poszukiwaniem prezentów i buszowaniem po pierwszych wyprzedażach. W moim mieszkanku powoli robi się świątecznie. Założone "studenckie" ozdoby. Pachnie cynamonem z racji tego, że aby wprowadzić się w odpowiedni nastrój kupiłam balsam, świeczkę i ciasteczka o tym zapachu/smaku. Brakuje mi tylko śniegu. Bez niego Boże Narodzenie nie jest tak wyjątkowe. Oczywiście nie sprowadzam całego wydarzenia do pogody, ale tęsknię za wpatrywaniem się w białe wirujące płatki, które jakby szeptały "idą święta".
P.S. Jeśli szukacie ciekawych rzeczy, koniecznie zajrzyjcie na
allegro M!
xoxo A.
